Instalacja fotowoltaiczna ma wykorzystywać możliwie dużą część nasłonecznionej połaci dachu. Nic więc dziwnego, że podczas projektowania systemu wykonawcy próbują zmieścić jak najwięcej modułów. Problem zaczyna się wtedy, gdy w pogoni za dodatkową mocą panele zostają ułożone niemal przy samym kominie, zajmują trasę prowadzącą od wyłazu albo odcinają dostęp do ławy kominiarskiej.
Na wizualizacji instalacja może wyglądać estetycznie i nowocześnie. Z poziomu gruntu również wszystko wydaje się w porządku. Dopiero podczas kontroli lub czyszczenia okazuje się, że kominiarz nie ma gdzie bezpiecznie postawić stopy, nie może swobodnie podejść do wylotów przewodów albo musiałby przeciskać się między krawędzią dachu a modułami fotowoltaicznymi.
Fotowoltaika sama w sobie nie jest problemem. Kłopotem jest nieprzemyślany projekt, w którym dach potraktowano wyłącznie jako miejsce produkcji energii, zapominając, że znajdujące się na nim kominy, wyłazy, stopnie i ławy wymagają regularnego dostępu.
Czasem właściciel domu mówi:
„Przecież komin nie jest zasłonięty. Widać go między panelami”.
Sama widoczność komina nie wystarcza. Kominiarz musi mieć możliwość bezpiecznego dotarcia do niego, przyjęcia stabilnej pozycji oraz wykonania wszystkich potrzebnych czynności.
Podczas pracy może być konieczne między innymi:
Niektórych czynności nie da się wykonać, stojąc kilka metrów od komina. Nie można też zakładać, że fachowiec wejdzie na panel, oprze się o jego ramę albo przejdzie po wąskim fragmencie śliskiego pokrycia dachowego.
Moduł fotowoltaiczny nie jest stopniem kominiarskim. Nie należy po nim chodzić ani wykorzystywać go jako podparcia podczas pracy.
Polskie warunki techniczne wskazują, że wyloty przewodów kominowych powinny być dostępne do czyszczenia i okresowej kontroli. Przepisy wymagają również wykonania stałych dojść do kominów na dachach o spadku przekraczającym 25 procent oraz na dachach pokrytych materiałami łamliwymi.
Oznacza to, że droga do komina nie powinna istnieć wyłącznie teoretycznie. Musi pozwalać na rzeczywiste i bezpieczne wykonanie pracy.
Przepisy nie podają jednej uniwersalnej odległości, którą zawsze należy pozostawić pomiędzy każdym panelem a każdym kominem. Nie można więc odpowiedzialnie powiedzieć, że w każdym domu wystarczy na przykład 30, 50 albo 80 centymetrów. Potrzebna przestrzeń zależy między innymi od:
W praktyce nie należy więc zaczynać od pytania: „Jak blisko komina można zamontować panel?”, lecz od pytania:
„Czy po wykonaniu instalacji będzie można bezpiecznie dotrzeć do komina i wykonać przy nim pełną kontrolę oraz czyszczenie?”.
Najbardziej oczywisty błąd to zabudowanie panelami naturalnej trasy prowadzącej od wyłazu dachowego do komina.
Przed montażem fotowoltaiki na dachu mogły znajdować się prawidłowo rozmieszczone stopnie. Po instalacji okazuje się jednak, że moduły przecinają tę drogę albo pozostawiają pomiędzy sobą tak mało miejsca, że przejście wymaga niebezpiecznego omijania konstrukcji.
Kominiarz nie powinien przeskakiwać nad panelami, przechodzić pod przewodami ani stawiać stóp na elementach instalacji.
Samo dotarcie do komina to dopiero początek. Fachowiec potrzebuje również stabilnego miejsca, z którego może przeprowadzić kontrolę lub czyszczenie.
Jeżeli moduły dochodzą niemal do ścian komina, mogą ograniczyć możliwość:
Szczególnie trudna sytuacja powstaje wtedy, gdy między panelem a krawędzią połaci pozostaje tylko wąski pas dachu. Teoretycznie można tam postawić stopę, ale nie daje to możliwości bezpiecznej pracy przez dłuższy czas.
Panele nie zawsze znajdują się dokładnie na poziomie pokrycia dachowego. Są mocowane na konstrukcji, która pozostawia pod nimi przestrzeń i może wystawać poza obrys modułów.
Zdarza się, że sam panel nie dotyka komina, ale jego wsporniki, profile lub prowadzone pod nim przewody utrudniają dotarcie do obróbki blacharskiej albo zasłaniają dolną część komina.
Może to utrudnić zauważenie:
Problemy te często rozwijają się w miejscu styku komina z połacią, czyli dokładnie tam, gdzie dostęp może zostać ograniczony przez instalację.
Nawet prawidłowo ułożone moduły mogą stwarzać problem, jeżeli przewody, peszle lub trasy kablowe poprowadzono przez stopnie i ławy kominiarskie.
Luźny przewód może stać się przeszkodą, o którą łatwo zahaczyć narzędziem lub nogą. Na stromym, mokrym albo oszronionym dachu nawet niewielkie potknięcie może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Trasy kablowe powinny być zaplanowane tak, aby nie przecinały miejsca przeznaczonego do poruszania się i pracy na dachu.
Właściciel domu może mieć zamontowany kompletny system dojścia do komina, ale instalator fotowoltaiki wykorzystuje tę samą przestrzeń do montażu modułów.
Czasami stopnie pozostają pod panelami. Innym razem ława jest nadal widoczna, lecz nie można na niej stanąć, ponieważ moduł znajduje się bezpośrednio nad nią.
Nie wystarczy pozostawienie elementów komunikacji dachowej na swoim miejscu. Po montażu fotowoltaiki nadal muszą być dostępne i możliwe do wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem.
To, co latem wygląda jak wystarczający pas wolnego miejsca, zimą może zostać pokryte śniegiem, lodem albo mokrymi zanieczyszczeniami.
Panele wpływają również na sposób zsuwania się śniegu. W określonych warunkach może on gromadzić się przy dolnej krawędzi modułów, na trasie prowadzącej do komina albo bezpośrednio przy ławie kominiarskiej.
Jeżeli już na etapie projektu przejście jest bardzo wąskie, pogorszenie warunków atmosferycznych może całkowicie uniemożliwić bezpieczne dotarcie do przewodów.
Komin wymaga nie tylko czyszczenia. Z czasem może być konieczne uszczelnienie obróbki, naprawa czapy, wymiana nasady, remont spoin albo przeprowadzenie prac przy wkładzie kominowym.
Jeżeli moduły zamontowano zbyt blisko, nawet niewielka naprawa może wymagać demontażu części fotowoltaiki. Oznacza to:
Pozostawienie odpowiedniej przestrzeni przy kominie jest zwykle znacznie prostsze i tańsze niż późniejsze przebudowywanie gotowej instalacji.
Fachowiec nie powinien podejmować pracy, jeżeli dostęp do komina stwarza bezpośrednie zagrożenie dla jego zdrowia lub życia.
Nie oznacza to, że każda obecność paneli uniemożliwia kontrolę. Wiele instalacji fotowoltaicznych jest zaprojektowanych prawidłowo i pozostawia wygodną trasę prowadzącą do komina.
Problem pojawia się wtedy, gdy wykonanie pracy wymagałoby:
W takiej sytuacji kontrola może zostać ograniczona lub przełożona do czasu przygotowania prawidłowego dostępu. Nie jest to złośliwość ani „wymówka” fachowca. Osoba pracująca na wysokości musi oceniać realne ryzyko, a nie jedynie to, czy technicznie da się jakoś dotrzeć do komina.
Przed wykonaniem instalacji rozmieszczenie modułów można jeszcze łatwo zmienić. Czasem wystarczy:
Po zakończeniu montażu każda zmiana staje się bardziej skomplikowana. Trzeba ponownie wejść na dach, odłączyć część instalacji, zdemontować moduły, przebudować konstrukcję i ponownie sprawdzić układ elektryczny.
Dlatego przed zatwierdzeniem projektu fotowoltaiki warto pokazać instalatorowi:
skąd odbywa się wejście na dach,
którędy prowadzi obecna droga do komina,
gdzie znajdują się stopnie i ławy,
do których części komina trzeba mieć dostęp,
jak dużo miejsca potrzeba do bezpiecznej pracy.
Dobrym rozwiązaniem może być również konsultacja z kominiarzem jeszcze przed montażem modułów.
Projektanci fotowoltaiki biorą pod uwagę cień rzucany przez komin. Jest to uzasadnione, ponieważ zacienienie może obniżyć produkcję energii przez moduły.
Nie oznacza to jednak, że panele należy dosunąć jak najbliżej komina albo zabudować nimi całe dostępne przejście. Projekt musi pogodzić kilka potrzeb jednocześnie:
Dobrze zaprojektowany dach nie powinien wymagać wyboru pomiędzy fotowoltaiką a możliwością przeprowadzenia obowiązkowych kontroli.
Nie należy samodzielnie przesuwać modułów ani chodzić po instalacji. Fotowoltaika pracuje z wykorzystaniem prądu stałego, a nieumiejętna ingerencja może doprowadzić do uszkodzenia przewodów, złączy, konstrukcji lub samego pokrycia dachowego.
Najpierw warto przeprowadzić ocenę sytuacji z udziałem kominiarza. Trzeba sprawdzić:
Dopiero wtedy można ustalić właściwy zakres zmian.
W zależności od konstrukcji dachu i instalacji konieczne może być:
Nie istnieje jedno rozwiązanie odpowiednie dla każdego budynku. W niektórych przypadkach wystarczy niewielka korekta. W innych instalacja zajmuje tak dużą część połaci, że potrzebne jest ponowne zaprojektowanie dostępu.
Po zamontowaniu paneli komin nadal pełni tę samą funkcję i nadal wymaga kontroli, konserwacji oraz czyszczenia z częstotliwością odpowiednią do rodzaju przewodów i urządzeń grzewczych.
Nie można uznać, że skoro dostęp stał się trudniejszy, przegląd zostanie po prostu pominięty. To właśnie właściciel lub zarządca powinien zadbać o możliwość wykonania niezbędnych czynności.
Utrudniony dostęp może z czasem doprowadzić do odkładania kontroli. Właściciel przekłada termin, ponieważ trzeba najpierw znaleźć kogoś do demontażu paneli, poprawić stopnie albo przygotować dodatkowe zabezpieczenia.
Mija kolejny sezon grzewczy, a przewód pozostaje niesprawdzony. Tymczasem w kominie mogą narastać osady, pogarszać się szczelność albo rozwijać uszkodzenia niewidoczne z poziomu gruntu.
W przypadku podejrzenia pożaru sadzy, niedrożności przewodu, uszkodzenia nasady albo nagłego cofania się spalin możliwość szybkiego dotarcia do komina może mieć szczególne znaczenie.
Nie oznacza to, że właściciel powinien samodzielnie wchodzić na dach podczas pożaru. W takiej sytuacji należy wezwać straż pożarną i nie podejmować niebezpiecznych działań.
Prawidłowo przygotowana komunikacja dachowa ułatwia jednak dostęp osobom, które muszą przeprowadzić kontrolę, zabezpieczenie lub późniejszą ocenę uszkodzeń.
Firma Dawida Kalety oferuje montaż drabin, stopni i ław dachowych dostosowanych do konstrukcji oraz rodzaju pokrycia, aby zapewnić bezpieczne dojście do komina i innych elementów wymagających okresowej konserwacji.
Przed zaakceptowaniem projektu fotowoltaiki sprawdź:
Jeżeli na choć jedno z tych pytań nie można odpowiedzieć z przekonaniem „tak”, projekt warto ponownie przeanalizować.
Przepisy dotyczące dostępu do przewodów kominowych nie wskazują jednej uniwersalnej odległości odpowiedniej dla każdego dachu. Wymagają jednak, aby wyloty były dostępne do czyszczenia i okresowej kontroli, a na określonych rodzajach dachów należy wykonać stałe dojścia do kominów.
Odległość trzeba więc ustalać z uwzględnieniem rzeczywistego sposobu dojścia i wykonywania pracy.
Nie. Moduły fotowoltaiczne nie są przeznaczone do chodzenia po nich i nie zastępują stopni ani ław dachowych.
Każde rozwiązanie musi być dobrane do konstrukcji dachu, sposobu mocowania paneli i wymagań bezpieczeństwa. Nie należy wykonywać przypadkowych konstrukcji nad modułami. Potrzebna jest ocena fachowców odpowiedzialnych za dostęp dachowy i instalację fotowoltaiczną.
Zakres odpowiedzialności zależy od umowy, projektu i sposobu wykonania instalacji. Techniczne rozwiązanie problemu może wymagać współpracy instalatora fotowoltaiki, dekarza oraz kominiarza.
Tak. Krótka ocena drogi dojścia do komina może zapobiec późniejszemu demontażowi modułów, przebudowie stopni i dodatkowym kosztom.
Panele fotowoltaiczne, komin, pokrycie dachowe, wyłaz i komunikacja kominiarska nie są oddzielnymi światami. Wszystkie te elementy znajdują się na tej samej przestrzeni i muszą działać obok siebie przez wiele lat.
Dodatkowy moduł może zwiększyć produkcję energii, ale nie powinien blokować dostępu do urządzeń, od których zależy bezpieczeństwo mieszkańców.
Przed montażem fotowoltaiki warto więc spojrzeć na dach nie tylko z perspektywy liczby paneli, lecz również przyszłych przeglądów, czyszczenia i napraw. Kilkadziesiąt centymetrów pozostawionych w odpowiednim miejscu może oszczędzić później kosztownej przebudowy oraz umożliwić fachowcowi bezpieczne wykonanie pracy.
Jeżeli planujesz montaż fotowoltaiki, masz już panele utrudniające dostęp do komina albo na Twoim dachu brakuje stopni i ław, warto sprawdzić sytuację przed kolejnym przeglądem.
Firma Usługi Kominiarskie Dawid Kaleta wykonuje kontrole, czyszczenie i naprawy przewodów kominowych, a także montuje drabiny, stopnie oraz ławy dachowe zapewniające bezpieczne dojście do komina. Firma deklaruje ponad 20-letnie doświadczenie w branży kominiarskiej.
Usługi Kominiarskie Dawid Kaleta
95-050 Konstantynów Łódzki
tel. 609 952 795
kominiarz-kaleta.pl
Przeczytaj także:
kaletadawid2@gmail.com
Szukaj nas na
Projekt i wykonanie: ab-media.pl