Jeszcze kilka lat temu skrót ETS2 interesował głównie specjalistów zajmujących się energetyką i polityką klimatyczną. Dziś powinien zainteresować również właścicieli domów ogrzewanych gazem, olejem opałowym czy węglem.
Powód jest prosty: nowy unijny system handlu emisjami ma objąć emisje CO₂ związane między innymi ze spalaniem paliw w budynkach. ETS2 ma stać się w pełni operacyjny w 2028 roku.
Nie oznacza to jednak, że od tego dnia właściciel domu otrzyma „rachunek za komin”, będzie musiał rejestrować piec w Brukseli albo kupować specjalne pozwolenia na ogrzewanie.
Mechanizm działa zupełnie inaczej.
Warto go zrozumieć już teraz, ponieważ jego skutki mogą być odczuwalne również przy podejmowaniu decyzji o wymianie kotła, modernizacji ogrzewania, montażu wkładu kominowego czy pozostawieniu starego komina jako dodatkowego lub awaryjnego źródła możliwości ogrzewania domu.
Stan informacji: 18 sierpnia 2026 r.
ETS2 to nowy, odrębny od dotychczasowego EU ETS system handlu uprawnieniami do emisji.
Ma obejmować emisje CO₂ związane ze spalaniem paliw między innymi w budynkach, transporcie drogowym oraz części mniejszych sektorów przemysłowych. Komisja Europejska wskazuje, że system ma stać się w pełni operacyjny w 2028 roku.
Najważniejsza informacja dla właściciela domu brzmi jednak:
to nie gospodarstwo domowe będzie uczestnikiem systemu ETS2.
Obowiązek monitorowania emisji oraz rozliczania odpowiedniej liczby uprawnień spoczywa na podmiotach wprowadzających paliwa na rynek – czyli w uproszczeniu na dostawcach paliw, a nie na Kowalskim ogrzewającym dom.
Nie będziesz więc kupował na giełdzie żadnych „certyfikatów CO₂” po każdym sezonie grzewczym.
Problem może pojawić się gdzie indziej.
Tak – jest takie ryzyko, ale bardzo ważne jest właściwe wyjaśnienie mechanizmu.
Jeżeli dostawca paliwa poniesie dodatkowy koszt związany z zakupem uprawnień do emisji CO₂, może przenieść część lub całość tego kosztu na cenę sprzedawanego paliwa.
Dlatego ETS2 może pośrednio oddziaływać na koszty ogrzewania budynków wykorzystujących paliwa powodujące emisję CO₂.
Sama Komisja Europejska przyznaje, że ETS2 może wpływać na ceny energii i paliw, a jednym z powodów stworzenia Społecznego Funduszu Klimatycznego jest łagodzenie skutków tych zmian dla gospodarstw domowych znajdujących się w trudniejszej sytuacji ekonomicznej.
Nie oznacza to jednak, że dzisiaj można uczciwie powiedzieć:
„gaz od 2028 roku zdrożeje dokładnie o 20 procent”,
„tona węgla będzie kosztowała o 500 zł więcej”
albo
„ogrzewanie olejem przestanie się opłacać”.
Takich konkretnych wartości nie da się dziś odpowiedzialnie zagwarantować.
Cena uprawnień będzie zależała od rynku, regulacji zabezpieczających oraz sytuacji energetycznej w Europie. Dodatkowo końcowy koszt ogrzewania zależy przecież nie tylko od ETS2, lecz również od cen samego paliwa, podatków, dystrybucji, kursów walut, sytuacji geopolitycznej czy zapotrzebowania na energię.
Nie.
To jedno z najważniejszych nieporozumień dotyczących nowych regulacji.
ETS2 jest mechanizmem ekonomicznym, który ma nadawać emisji CO₂ określoną cenę i zachęcać do ograniczania wykorzystania wysokoemisyjnych paliw.
Nie jest to przepis mówiący:
„od 1 stycznia 2028 roku nie wolno mieć pieca gazowego”
ani:
„każdy właściciel domu musi zlikwidować komin”.
Komisja opisuje ETS2 jako system mający tworzyć ekonomiczną zachętę między innymi do modernizacji energetycznej budynków i korzystania z rozwiązań o niższej emisji.
To duża różnica.
Unijna polityka energetyczna rzeczywiście zmierza w kierunku ograniczenia spalania paliw kopalnych w budynkach, ale poszczególne obowiązki dotyczące konkretnych urządzeń, budynków czy terminów trzeba zawsze analizować oddzielnie.
Hasło „ETS2 = zakaz pieców” jest więc nieprawdziwym uproszczeniem.
Nie istnieje również żaden ogólny „zakaz posiadania komina”.
Komin jest elementem budynku i może pełnić różne funkcje: odprowadzania spalin, dymu lub powietrza wentylacyjnego.
Nawet jeśli właściciel domu w przyszłości zdecyduje się na inne podstawowe źródło ogrzewania, nie oznacza to automatycznie, że każdy istniejący przewód kominowy powinien zostać zamurowany lub rozebrany.
I właśnie tutaj zaczyna się temat, o którym w dyskusjach dotyczących transformacji energetycznej mówi się zdecydowanie zbyt mało.
Zmiana źródła ogrzewania to również zmiana warunków pracy komina.
Właściciele domów często zaczynają modernizację od pytania:
„Jaki nowy piec kupić?”
Z punktu widzenia bezpieczeństwa warto wcześniej zadać jeszcze jedno:
„Czy mój komin nadaje się do współpracy z tym urządzeniem?”
Dotyczy to szczególnie starszych budynków w Łodzi, Konstantynowie Łódzkim, Pabianicach, Poddębicach, Lutomiersku i innych miejscowościach regionu, w których wciąż znajduje się bardzo dużo kominów projektowanych kilkadziesiąt lat temu dla zupełnie innych urządzeń grzewczych.
Nowoczesne urządzenie może pracować przy innych temperaturach spalin, innym ciągu i innych warunkach niż stary kocioł.
W określonych sytuacjach może być potrzebny odpowiedni wkład kominowy, uszczelnienie przewodu, zmiana sposobu jego wykorzystania albo wykonanie innego systemu odprowadzania spalin.
Samo stwierdzenie:
„przecież poprzedni piec działał na tym kominie przez 30 lat”
nie jest jeszcze dowodem, że komin będzie prawidłowo współpracował z nowym urządzeniem.
To również praktyczna kwestia, o której warto pomyśleć przed generalnym remontem domu.
Jeżeli modernizacja ogrzewania sprawia, że jeden z przewodów przestaje być wykorzystywany, decyzję o jego trwałym zamknięciu, przebudowie albo pozostawieniu warto podjąć świadomie.
W dobrze zaplanowanym budynku istniejący komin może w przyszłości okazać się przydatny, na przykład przy zmianie sposobu ogrzewania lub instalacji dodatkowego urządzenia.
Nie oznacza to oczywiście, że każdy stary komin należy zachować za wszelką cenę.
Jeżeli przewód jest uszkodzony, nieszczelny, zawilgocony lub wykonany nieprawidłowo, najpierw trzeba ocenić jego rzeczywisty stan.
Dlatego przed poważną modernizacją instalacji grzewczej warto wykonać kontrolę kominiarską, a w razie potrzeby również dokładniejsze sprawdzenie wnętrza przewodu.
Czasami niewielka kontrola wykonana przed remontem może uchronić właściciela przed znacznie większymi kosztami później.
Nie należy podejmować tak kosztownej decyzji wyłącznie ze strachu przed jednym nagłówkiem przeczytanym w internecie.
Jeżeli obecny system ogrzewania działa prawidłowo, należy przede wszystkim sprawdzić:
Dopiero na tej podstawie można sensownie porównywać dalsze korzystanie z obecnego ogrzewania z jego modernizacją.
ETS2 jest jednym z elementów tej układanki, ale nie powinien być jedynym powodem wyrzucenia sprawnego urządzenia grzewczego bez wcześniejszej analizy całego budynku.
Wraz z ETS2 powstał Społeczny Fundusz Klimatyczny – Social Climate Fund.
Ma on wspierać przede wszystkim gospodarstwa domowe i małe firmy szczególnie narażone na wzrost kosztów energii i transportu. Komisja Europejska wskazuje, że środki mogą być przeznaczane między innymi na poprawę efektywności energetycznej budynków, modernizację systemów ogrzewania i chłodzenia oraz odnawialne źródła energii.
Fundusz ma funkcjonować w latach 2026–2032, a wraz z wkładem państw członkowskich ma zmobilizować około 86,7 mld euro.
Szczegóły tego, z jakiej pomocy będzie mógł skorzystać konkretny właściciel domu w Polsce, zależą jednak od krajowych programów i zasad ich wdrażania.
Dlatego nie należy traktować informacji o unijnym funduszu jako automatycznej obietnicy konkretnej dotacji dla każdego domu.
Najgorszym rozwiązaniem byłoby czekanie do ostatniej chwili, a następnie podejmowanie kosztownych decyzji pod wpływem strachu.
Dużo rozsądniejsze jest wykorzystanie najbliższych lat na poznanie rzeczywistego stanu swojego budynku.
Jeżeli dom ma kilkudziesięcioletni komin, stary kocioł, problemy z ciągiem, pojawiającą się wilgoć, nieszczelności przewodu albo dawno nie był dokładnie kontrolowany, warto zacząć właśnie od tego.
Nie od katalogu nowych pomp ciepła.
Nie od reklamy kotła.
Nie od internetowej dyskusji o zakazach.
Od sprawdzenia tego, co już mamy.
Dopiero później można racjonalnie planować inwestycje.
Po pierwsze: ETS2 ma stać się w pełni operacyjny w 2028 roku.
Po drugie: właściciel domu nie będzie bezpośrednio kupował uprawnień do emisji. Obowiązek dotyczy dostawców paliw.
Po trzecie: dodatkowe koszty systemu mogą pośrednio wpływać na ceny paliw i ogrzewania. Komisja Europejska sama uwzględnia taki efekt przy projektowaniu mechanizmów osłonowych.
Po czwarte: ETS2 nie oznacza automatycznego zakazu posiadania komina ani konieczności jego rozbiórki w 2028 roku.
Po piąte: jeżeli planujesz zmianę źródła ogrzewania, najpierw warto sprawdzić stan i możliwości istniejącego systemu kominowego.
Przez wiele lat komin był traktowany jako coś oczywistego: stoi od budowy domu, więc po prostu „jest”.
Transformacja energetyczna pokazuje jednak, że warto zacząć patrzeć na niego inaczej.
Komin powinien być elementem uwzględnianym podczas każdej większej zmiany systemu grzewczego. Nie można zakładać, że urządzenie można wymienić na dowolne inne, pozostawiając przewód bez sprawdzenia.
Z drugiej strony nie powinno się również pochopnie likwidować sprawnego i prawidłowo wykonanego przewodu tylko dlatego, że obecnie przestał być wykorzystywany.
Najpierw ocena techniczna. Później decyzja.
Jeżeli ogrzewasz dom gazem, węglem, olejem lub korzystasz z kominka, nie musisz wpadać w panikę z powodu ETS2.
Masz natomiast dobry powód, aby zacząć patrzeć kilka lat do przodu.
Sprawdź stan komina. Dbaj o jego regularne czyszczenie i kontrolę. Jeżeli planujesz wymianę urządzenia grzewczego, skonsultuj wcześniej sposób odprowadzania spalin. Nie podejmuj kosztownych decyzji tylko na podstawie alarmistycznych nagłówków.
A przede wszystkim pamiętaj, że bezpieczne ogrzewanie domu zaczyna się nie tylko przy kotle czy kominku.
Zaczyna się również w kominie.
Jeżeli mieszkasz w Konstantynowie Łódzkim, Łodzi, Pabianicach, Poddębicach, Lutomiersku lub okolicznych miejscowościach i chcesz sprawdzić stan przewodów kominowych przed sezonem grzewczym albo planowaną modernizacją ogrzewania, warto zrobić to zanim zostanie kupione i zamontowane nowe urządzenie.
Profesjonalna kontrola może wykazać problemy, których z zewnątrz po prostu nie widać, i pozwolić zaplanować dalsze prace bez kosztownych niespodzianek.
Dawid Kaleta – profesjonalne usługi kominiarskie
kominiarz-kaleta.pl
Artykuł przedstawia stan informacji na 18 sierpnia 2026 r. Przepisy oraz zasady wdrażania ETS2 i krajowych programów wsparcia mogą być w przyszłości zmieniane lub doprecyzowywane.
Przeczytaj także:
kaletadawid2@gmail.com
Szukaj nas na
Projekt i wykonanie: ab-media.pl