Przez kilkanaście lat działał bez problemu. Drewno się pali, komin ciągnie, dym wychodzi ponad dach. Nic nie pękło, nic się nie rozsypało, więc dlaczego mielibyśmy cokolwiek zmieniać?
W 2026 roku taka odpowiedź może już nie wystarczyć.
W województwie łódzkim od 1 stycznia 2026 roku obowiązują nowe ograniczenia dotyczące starszych kominków i pieców na paliwa stałe, których eksploatację rozpoczęto przed 1 maja 2018 roku. Jeżeli urządzenie nie spełnia odpowiednich wymagań, samo to, że „od lat działa dobrze”, nie oznacza jeszcze, że można z niego nadal legalnie korzystać.
A jesień jest najgorszym momentem, żeby dowiedzieć się o tym przypadkiem.
Właściciele domów przyzwyczaili się w ostatnich latach do informacji o kolejnych przyszłych terminach: 2025, 2026, 2028…
Łatwo więc stracić orientację i pomyśleć: „Mam jeszcze czas”.
Tym razem nie.
Zgodnie z uchwałą antysmogową obowiązującą na terenie województwa łódzkiego piece i kominki na paliwa stałe, których eksploatację rozpoczęto przed 1 maja 2018 roku, należało do 1 stycznia 2026 roku wymienić na urządzenia spełniające wymagania Ekoprojektu albo odpowiednio dostosować tak, aby emisja pyłu została ograniczona do poziomu przewidzianego przez te wymagania.
Oznacza to, że we wrześniu 2026 roku nie rozmawiamy już o planowanej zmianie.
Ten termin już obowiązuje.
Informację przypominały również lokalne samorządy. Urząd Miejski w Konstantynowie Łódzkim wskazuje wprost, że ogrzewacze, w tym kominki niespełniające wymogów Ekoprojektu, objęte są zakazem użytkowania od 1 stycznia 2026 roku.
To bardzo ważne.
Sam wiek urządzenia nie przesądza jeszcze o tym, co trzeba zrobić.
Przepisy przewidują możliwość zarówno wymiany urządzenia, jak i w określonych przypadkach jego dostosowania, jeżeli zastosowane rozwiązanie zapewni wymaganą redukcję emisji pyłu. Dlatego zanim właściciel starego kominka zacznie planować kosztowny remont salonu, powinien najpierw ustalić dokładnie, jakie urządzenie posiada i jakie są jego parametry.
Problem polega na tym, że po wielu latach dokumentacja kominka bardzo często… po prostu zniknęła.
Dom zmienił właściciela. Instrukcja została wyrzucona podczas remontu. Nie wiadomo, jaki dokładnie model wkładu zamontowano. Tabliczka znamionowa jest trudno dostępna albo nieczytelna.
I właśnie wtedy zaczynają się pytania.
To jedna z najważniejszych rzeczy, które właściciel domu powinien zrozumieć.
Sprawność techniczna komina i zgodność urządzenia grzewczego z wymaganiami uchwały antysmogowej nie są tym samym.
Można mieć drożny przewód kominowy, prawidłowy ciąg i dobrze utrzymany komin, a jednocześnie korzystać z urządzenia, które nie spełnia aktualnych wymagań emisyjnych.
Możliwa jest również sytuacja odwrotna: nowoczesny kominek spełniający Ekoprojekt zostaje podłączony do przewodu kominowego, którego stan techniczny, przekrój, szczelność albo sposób wykonania pozostawiają wiele do życzenia.
Dlatego przy modernizacji ogrzewania trzeba patrzeć na cały układ: urządzenie – przyłącze – komin – dopływ powietrza – wentylację budynku.
Wymiana samego kominka nie sprawi automatycznie, że kilkudziesięcioletni komin stanie się odpowiedni dla nowego urządzenia.
W internetowych nagłówkach łatwo znaleźć hasło: „piece zakazane od 2026 roku”. To duże uproszczenie.
Łódzka uchwała antysmogowa przewiduje różne terminy dla różnych instalacji.
Przykładowo pozaklasowe kotły, czyli tzw. kopciuchy, należało wycofać wcześniej — od 1 stycznia 2025 roku. Natomiast kotły klasy 3 i 4 eksploatowane przed 1 maja 2018 roku mają termin do 1 stycznia 2028 roku, a kotły klasy 5 uruchomione przed wskazaną datą mogą być użytkowane do tzw. śmierci technicznej urządzenia.
Dlatego nie warto podejmować decyzji na podstawie samego wyglądu pieca albo informacji usłyszanej od sąsiada.
Najpierw trzeba ustalić, co dokładnie znajduje się w budynku.
Ekoprojekt, często określany również jako Ecodesign, to zestaw wymagań dotyczących m.in. efektywności energetycznej i emisji zanieczyszczeń przez urządzenia grzewcze.
W przypadku właściciela domu najważniejsze jest jednak coś bardziej praktycznego:
nie wystarczy powiedzieć podczas kontroli: „sprzedawca mówił, że ten kominek jest ekologiczny”.
Zgodność urządzenia powinna być możliwa do wykazania na podstawie odpowiedniej dokumentacji.
Oficjalny poradnik dotyczący kontroli palenisk wskazuje, że spełnienie wymagań Ekoprojektu weryfikuje się na podstawie dokumentacji i wyników badań energetyczno-emisyjnych urządzenia. Brak możliwości jednoznacznego zidentyfikowania urządzenia czy brak właściwych dokumentów może więc stać się problemem podczas kontroli.
Dlatego właściciel starszego urządzenia powinien zainteresować się nie tylko jego stanem technicznym, ale również tym, czy potrafi udokumentować jego parametry.
To kolejny argument, który można usłyszeć.
Tyle że system kontroli nie jest fikcją.
Uprawnione służby, między innymi straż miejska lub gminna oraz upoważnieni pracownicy urzędów, mogą kontrolować przestrzeganie uchwały antysmogowej. Podczas takiej kontroli mogą być sprawdzane m.in. dokumentacja techniczna instalacji grzewczej, dokumenty dotyczące urządzenia oraz stosowanego paliwa.
Co więcej, baza CEEB sprawiła, że informacje o źródłach ogrzewania budynków są obecnie znacznie bardziej uporządkowane niż jeszcze kilka lat temu.
Liczenie na zasadę „nikt się tym nie zainteresuje” nie jest więc najlepszą strategią przygotowania domu do kolejnego sezonu.
Za nieprzestrzeganie przepisów uchwały antysmogowej mogą pojawić się konsekwencje finansowe.
Informacje publikowane przez gminę Konstantynów Łódzki wskazują możliwość nałożenia mandatu do 500 zł, a w przypadku skierowania sprawy do sądu — grzywny do 5000 zł. Co istotne, kara może zostać nałożona ponownie, jeżeli użytkownik ponownie eksploatuje instalację niezgodnie z wymaganiami.
Ale z punktu widzenia kominiarza mandat nie zawsze jest najważniejszym problemem.
Znacznie bardziej niepokojąca może być sytuacja, w której właściciel przez lata korzysta z urządzenia, nie wiedząc, w jakim stanie znajduje się przewód kominowy.
Bo jesienią wychodzą na jaw rzeczy, których latem nikt nie zauważa.
Wyobraźmy sobie typową sytuację.
W domu z lat 80. lub 90. znajduje się stary kominek. Właściciel dowiaduje się o nowych wymaganiach i kupuje nowoczesny wkład.
Problem rozwiązany?
Niekoniecznie.
Nowe urządzenie może pracować w innych warunkach niż stare. Znaczenie mają temperatura spalin, średnica i wysokość przewodu, jego szczelność, zastosowany wkład kominowy, sposób wykonania przyłącza oraz dopływ odpowiedniej ilości powietrza do spalania.
Do tego dochodzą zmiany przeprowadzane przez właścicieli przez lata: wymiana okien na szczelne, docieplenie domu, montaż okapu kuchennego, przebudowa wentylacji czy instalacja rekuperacji.
Każdy z tych elementów może zmienić sposób, w jaki funkcjonuje komin.
Dlatego modernizacja urządzenia grzewczego powinna być dobrym momentem na sprawdzenie również przewodów kominowych.
To, że w kominku rozpala się pięć razy w roku zamiast pięciu razy w tygodniu, nie sprawia automatycznie, że przestają go dotyczyć wymagania uchwały antysmogowej.
Przepisy dotyczą eksploatacji instalacji na paliwa stałe.
Dlatego argument:
„Ale ja nim przecież nie ogrzewam domu, tylko czasem palę wieczorem dla przyjemności”
nie powinien być traktowany jako gwarancja, że urządzenie można nadal bez ograniczeń użytkować.
Co więcej, na terenie województwa łódzkiego mogą również występować okresowe ograniczenia związane ze złą jakością powietrza. Przy określonych poziomach alarmowych może obowiązywać zakaz palenia w kominkach, ogrzewaczach wolnostojących i piecach kaflowych, jeżeli nie stanowią one jedynego źródła ogrzewania.
Nawet najlepszy kominek i doskonały komin nie pomogą, jeżeli właściciel pali niewłaściwym paliwem.
Na terenie województwa łódzkiego nie wolno stosować między innymi biomasy stałej o wilgotności przekraczającej 20 procent. Dotyczy to również drewna.
Mokre drewno jest zresztą problemem nie tylko z punktu widzenia przepisów.
Podczas jego spalania powstaje więcej dymu i osadów. Temperatura spalania jest niższa, a wewnątrz przewodu kominowego mogą tworzyć się intensywne złogi sadzy i substancji smolistych.
A wtedy problem prawny może bardzo szybko zamienić się w problem przeciwpożarowy.
Trzeba tutaj jasno rozdzielić kompetencje.
Kontrola kominiarska nie zamienia starego kominka w urządzenie spełniające Ekoprojekt i nie zastępuje dokumentacji producenta.
Kominiarz może natomiast ocenić element, o którym właściciele przy całym zamieszaniu dotyczącym przepisów często zapominają:
czy komin jest bezpieczny i przygotowany do pracy z urządzeniem grzewczym.
Można sprawdzić drożność i stan przewodów, ciąg, dostęp do czyszczenia, nieprawidłowości w przyłączeniu, a w razie potrzeby wykonać dokładniejszą diagnostykę przewodu.
Bo nie ma większego sensu wydawać pieniędzy na nowoczesny kominek, jeśli spaliny mają później trafiać do przewodu, który od kilkudziesięciu lat nie został dokładnie sprawdzony.
Pierwszy chłodniejszy wieczór przychodzi zwykle nagle.
Właściciel przynosi drewno, otwiera szyber, rozpala ogień i dopiero wtedy okazuje się, że komin ma słaby ciąg, coś blokuje przewód, do pomieszczenia wraca dym albo urządzenie, z którego korzystano od kilkunastu lat, nie odpowiada już obecnym wymaganiom.
W tym roku jest jeszcze jeden powód, żeby nie zostawiać tego na później.
1 stycznia 2026 roku już minął.
Jeżeli masz starszy kominek, kozę, piec kaflowy albo inne miejscowe urządzenie na paliwo stałe, warto przed rozpoczęciem sezonu ustalić jego status i sprawdzić komin.
Nie wtedy, gdy w salonie pojawi się dym.
Nie wtedy, gdy kontrola poprosi o dokumentację.
I zdecydowanie nie wtedy, gdy w przewodzie zapali się nagromadzona sadza.
Jeżeli nie masz pewności, w jakim stanie znajduje się Twój komin przed sezonem grzewczym, warto sprawdzić go zanim pierwszy ogień pojawi się w kominku.
Regularna kontrola, czyszczenie i właściwa ocena przewodów kominowych to nie formalność. To jeden z podstawowych elementów bezpieczeństwa domu, jego mieszkańców i całej instalacji grzewczej.
Masz wątpliwości? Nie zgaduj. Sprawdź komin przed sezonem.
Stan prawny i informacje aktualne na wrzesień 2026 r. Artykuł ma charakter informacyjny. W przypadku wątpliwości dotyczących zgodności konkretnego urządzenia z uchwałą antysmogową należy zweryfikować jego dokumentację techniczną oraz aktualne wymagania właściwych organów.
Przeczytaj także:
kaletadawid2@gmail.com
Szukaj nas na
Projekt i wykonanie: ab-media.pl