02 lutego 2026

„Kominiarz był i nic nie znalazł” – dlaczego problemy z kominem często wychodzą dopiero po czasie?

To jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszy kominiarz kilka miesięcy po przeglądzie: „Był pan, sprawdził komin i było wszystko w porządku… a teraz znowu coś się dzieje.”

Dla właściciela domu to bywa frustrujące. Dla fachowca – zupełnie zrozumiałe.

Bo nie wszystkie problemy z kominem da się zobaczyć w jeden dzień.
 

Przegląd komina to zdjęcie, nie film

Kontrola kominiarska pokazuje stan komina w danym momencie. A komin – w przeciwieństwie do mebli czy ścian – pracuje cały czas.

Zmieniają się:

  • temperatury

  • wilgotność

  • sposób palenia

  • ciąg

  • warunki pogodowe

  • wentylacja w domu

Dlatego coś, co w dniu przeglądu nie stanowiło zagrożenia, po kilku miesiącach może już być realnym problemem.

 

Usterki, które rozwijają się powoli (i długo są niewidoczne)

Niektóre problemy z kominem:

  • nie pękają od razu

  • nie śmierdzą od pierwszego dnia

  • nie powodują cofki natychmiast

Najczęstsze „opóźnione” usterki to:

  • mikropęknięcia przewodów

  • zawilgocenie ścianek komina

  • stopniowe odkładanie się sadzy

  • pogarszający się ciąg

  • rozszczelnienia, które narastają z czasem

W dniu kontroli komin może spełniać normy. Ale eksploatacja robi swoje.

 

Dlaczego po przeglądzie „nagle” zaczyna śmierdzieć lub dymić?

To częsty scenariusz:

  • zmiana paliwa

  • inny sposób palenia

  • intensywniejsze użytkowanie

  • zamontowane szczelne okna

  • zmiana pogody lub pory roku

Komin, który „dawał radę”, zaczyna być na granicy swoich możliwości. I wtedy problem wychodzi na jaw.

To nie znaczy, że wcześniejszy przegląd był błędny. To znaczy, że warunki się zmieniły.

 

Kontrola a obserwacja eksploatacyjna – ważna różnica

Jednorazowy przegląd to podstawa.Ale w wielu przypadkach kluczowa jest obserwacja w czasie.

Dobry fachowiec:

  • zwraca uwagę na sygnały ostrzegawcze

  • informuje, co może się pogorszyć

  • podpowiada, na co patrzeć po kontroli

  • mówi: „proszę zadzwonić, jeśli pojawi się zapach, wilgoć albo cofka”

To nie straszenie. To doświadczenie.
 

„A jednak miał pan rację” – czyli klasyka po sezonie

Bardzo często klienci wracają po kilku miesiącach z jednym zdaniem: „Na początku było dobrze, ale teraz rozumiemy, o co chodziło.”

Bo komin:

  • przepracował zimę

  • dostał wilgoci

  • zebrał osady

  • stracił szczelność

I dopiero wtedy pokazał swój prawdziwy stan.
 

Co właściciel domu może obserwować sam?

Między przeglądami warto zwrócić uwagę na:

  • zapachy z kratki wentylacyjnej

  • cofanie się dymu

  • osadzanie się sadzy

  • wilgoć przy kominie

  • gorszy ciąg niż wcześniej

To sygnały, których nie wolno ignorować, nawet jeśli „kominiarz był niedawno”.

 

Komin to proces, nie jednorazowa sprawa

Komin nie psuje się jak żarówka. To element, który zużywa się stopniowo.

Dlatego:

  • regularne przeglądy

  • reagowanie na zmiany

  • współpraca z fachowcem

są znacznie ważniejsze niż myślenie: „był przegląd, więc mam spokój.”

Bo w kominiarstwie najgorsze problemy to te, które wychodzą dopiero wtedy, gdy są już groźne.

 

 

Przeczytaj także:

usługi kominiarskie Dawid Kaleta czyszczenie kominów przeglądy kominiarskie konstantynów łódzki aleksandrów łódź pabianice poddębice lutomiersk kazimierz

kaletadawid2@gmail.com

Szukaj nas na

Projekt i wykonanie: ab-media.pl